sobota, 3 września 2016

Zatopić się w ciemności

Hej! 

Pewnie niewielu z was wie, czemu nie ma rozdziałów.
Otóż, blog został zawieszony na czas nieokreślony, mam prawie 90% pewność, że nie zostanie kontynuowany. Powód zawieszenia historii jest trudny dla wielu osób, chociaż łatwy do zrozumienia.
Główna autorka opowiadania, jest obecnie w śpiączce po wypadku samochodowym. Nie wiemy czy się wybudzi, szanse są nikłe. Jeśli jednak tak się stanie, czeka ją ciężka rehabilitacja i nie będzie mogła już pisać. 
Jej konto zostanie usunięte. Rodzina Neko cały czas rozważa odłączenie jej od respiratora. 
W jej imieniu dziękuję wam, za te wszystkie komentarze i zainteresowanie jej twórczością. 
Życzę wam szczęścia i wielkiej wiary w swoje możliwości :) 
Każdy z was jest wyjątkowy, a o swoje marzenia warto walczyć do końca. 
Jeszcze raz dziękuję.
Do widzenia :)

niedziela, 19 czerwca 2016

Prolog


[Raven]

Jasper w stanie Nevada... Pozornie bardzo spokojne miasto, ale wszyscy wiedzą, że pozory mylą.
Po wojnie, miasto podnosiło się prawie 5 lat, na marne... Zaraz po całkowitym odbudowaniu miasta, Decepticony zaatakowały Teksas. Wiadomo było tylko, że osiedliły się tam, jednak nie atakowali dalej, zbierali armię. Dopiero dwa lata później rozpoczęło się prawdziwe piekło...

[Narracja trzecioosobowa]

Mimo, trwającej 5 lat, odbudowy Jasper, życie tu przypominało okres średniowiecza... Nie było nic. Wszystkie laboratoria i fabryki zostały zrównane z ziemią. Ludzie nie mieli nawet komórek, a jeśli już, to nie działały. Życie toczyło się jakby ktoś cofnął cały świat w czasie o kilka wieków. Powróciła hodowla zwierząt, praca na roli, samozwańcze wytwarzanie ubrań, sprzedawanie żywności na targach.
Istniały jednak oddziały po zęby uzbrojone w najnowszą technologię i wszystkie dobra materialne... Żyli w podziemiach. Starych liniach metra, dworcach kolejowych, nieczynnych kanałach ściekowych. Sieć korytarzy, prowadzących do głównych baz, była bardziej zawiła niż japońskie linie metra. Jasper miało lepsze uzbrojenie niż sam Waszyngton.
Ludzie podziemi wychodzili na zewnątrz tylko na zwiady, pod przykrywką... Patrolowali ulice.
O bezpieczeństwo mieszkańców dbali z wnętrza swoich baz. Jedzenie, ubrania, broń i pieniądze dostarczał im rząd.
Początkowo istniał tylko jeden, mały oddział. Składał się on głównie z ludzi, którzy kiedykolwiek mieli kontakt z Autobotami oraz zaufanych wojskowych. Dowódcą oddziału został William Fowler. Dowodził on tylko dwa lata. Później dowództwo objęła trójka jego podopiecznych – Jack Darby, Miko Nakadai i Raf Esquivel. Głównodowodzącym całego Oddziału został Jack. Wraz z mianowaniem chłopaka dowódcą, Oddział spotkał się z dużym napływem młodych ludzi chętnych na szkolenia wojskowe.
I tak, mały oddział zamienił się w Główny Korpus Sił Bojowych - GKSB. Jednak zawsze znajdzie się ktoś, komu nie podoba się kto sprawuje rolę przywódcy. Z jednolitego Oddziału, wyłamała się grupa buntowników, która nazwała się Oddziałem Blackburn. Pozostała reszta, przyjęła miano Oddziału Shadow. Oba rywalizują ze sobą po dziś dzień. Ludzie dołączali do GKSB nie tylko z chęci niesienia pomocy. Większość chciała po prostu być bezpieczna. Niekoniecznie podobało się to Shadow, co oczywiście wykorzystał dowódca Blackburn, przygarniając wszytskich.
Lata mijały, a oba Oddziały rosły w siłę. Do czasu ataku na Teksas...

niedziela, 15 maja 2016

Dzień Dobry, jestem Hoshi

Witam Was bardzo serdecznie. Nazywam się Hoshi Sutcliff. Na prawdę jednak mam na imię Evelina. Mam 19 lat. Jestem Polką, jednak obecnie mieszkam w Wilnie, na Litwie. 
Styczność z pisarstwem mam od dziecka. Pisałam opowiadania różnego typu, jednak jest to mój pierwszy raz z Transformers Prime. Prowadzę wiele opowiadań na różne tematy, jednak najpowszechniejszym tematem mojej twórczości są, wszelkiego rodzaju, anime i mangi.
Obecnie studiuję Filologię Japońską. Znam 4 języki. Polski, Litewski, Japoński oraz Rosyjski.

Z Neko poznałam się podczas zjazdu pisarzy Wattpada, a później na jej wymianie szkolnej, gdzie byłam jej opiekunką. Specjalizuję się w pisaniu romansów oraz tak zwanych lemonów, czyli opowiadań erotycznych, przeznaczonych dla dorosłych lub osób powyżej 16 roku życia, o charakterze hetero i homoseksualnym. Rzadko zdarza mi się pisać wątki wojenne i przygodowe, jednak dla was postaram się pisać najlepiej jak umiem. Moim asem w rękawie są zwykle wątki typowo psychologiczne i science-fiction oraz postaci magiczne, typu bogowie, demony, anioły itp. 

Przypilnuję Neko, by wstawiała rozdziały systematycznie, co niestety będzie trudnym zadaniem, ale jakoś sobie poradzimy. 

Liczę na owocną współpracę z Wami wszystkimi :) 

Pozdrawiam, Hoshi Sutcliff

Witam!

Nazywam się Neko, znacie mnie już pewnie z bloga o tym samym tytule. Jak obiecałam, będzie tu publikowana wznowiona wersja "Transformers Prime - Wojna o Ziemię". 
Jak już pewnie zauważyliście, współautorką bloga została Hoshi Sutcliff, która przedstawi się wam w kolejnym poście. Mam nadzieję, że ją polubicie. Betą całej naszej twórczości została Noriko Uchiha, oraz moja kuzynka Izabell. 

Co do historii, będzie ona zupełnie inna niż tamta, ale trzymać się będziemy tego samego schematu. 
Bohaterowie będą także inni. Ogółem, zmiany zaszły wielkie. 
Jednak, gdybyśmy pracowały na identycznym planie, co poprzednia wersja, blog szybko by upadł, ze względu na stylistykę i fabułę. Główny wątek pozostał, aczkolwiek są w nim lekkie poprawki. 
Początkowo historia miała być pisana w formie pamiętnika bohaterki, nie posiadałaby żadnych dialogów, jednak z tego zrezygnowałyśmy. 

Jeśli chcielibyście bym wprowadziła jakiś wątek czy postać, śmiało piszcie. 
Karta postaci pojawi się wraz z prologiem, jednak nie jesteśmy pewne co do daty premiery. 
Możliwe, że postacie będą do wglądu już w środę. Ewentualnie wstawimy postaci, a prolog zostanie opublikowany kiedy indziej. 

Rozdziały nie będą publikowane systematycznie, ponieważ moja wena jest dość kapryśna i przychodzi kiedy jej się podoba. Tak więc rozdziały będą publikowane kiedy wena mnie pokocha.

Jeśli chodzi o komentarze, cieszy mnie każda krytyka. Pozytywna i negatywna. 
Dostępna jest możliwość komentowania anonimowego, więc nawet osoba nieposiadająca konta Google+ może zostawić ślad po sobie. Naprawdę bardzo proszę o szczerą opinię. Ucieszy mnie każdy, nawet najkrótszy komentarz. 

To by było na tyle. Do zobaczeni :) 

Neko-chan